Garmin od lat kojarzy się przede wszystkim z zegarkami sportowymi, w których funkcjonalność często stoi wyżej niż efektowny wygląd. Garmin Venu X1 pokazuje jednak, że producent chce trochę inaczej podejść do tego schematu i zaproponować urządzenie, które nadal pozostaje mocno osadzone w ekosystemie Garmina, ale jednocześnie znacznie wyraźniej spogląda w stronę klasycznych smartwatchy.
Już sama konstrukcja sprawia, że trudno pomylić ten model z większością innych zegarków w ofercie producenta. Garmin Venu X1 ma jednak znacznie więcej do zaoferowania niż tylko nietypową formę. To urządzenie, które próbuje połączyć codzienną wygodę, funkcje smart oraz rozbudowane możliwości sportowe w jednej, bardziej uniwersalnej konstrukcji.
Garmin Venu X1 jest modelem, który wyraźnie wychodzi poza schemat typowego zegarka tej marki. I właśnie dlatego warto sprawdzić, czy za nietypową formą idzie równie przekonująca całość?
Garmin Venu X1 – Inny niż wszystkie, ale czy to źle?
Garmin Venu X1 już na pierwszy rzut oka mocno odstaje od tego, do czego producent zdążył nas przyzwyczaić. Zamiast okrągłej koperty otrzymujemy prostokątną z zaokrąglonymi narożnikami, która bardziej przypomina Apple Watch niż typowy zegarek Garmina. Nie jest to jednak zmiana ograniczająca się wyłącznie do wyglądu.
Koperta ma wymiary 41 × 46 × 7,9 mm, co czyni Garmin Venu X1 jednym z najsmuklejszych zegarków w ofercie producenta. Sam zegarek waży 34 gramy, a wraz z dołączonym nylonowym (bardzo wygodnym) paskiem ComfortFit waga nadal wynosi tylko 40 gramów. Obudowę wykonano z polimeru wzmocnionego włóknem szklanym, natomiast spód jest tytanowy, a ekran chroni szkło szafirowe. Takie połączenie materiałów spełnia swoje zadanie, bowiem przez cały okres testów na obudowie i ekranie nie pojawiły się żadne niepokojące uszkodzenia ani rysy.


Najbardziej wyróżniającym się elementem Venu X1 jest ekran. Garmin zastosował tutaj 2 calowy panel AMOLED o rozdzielczości 448 × 486 pikseli. Jest to największy wyświetlacz zastosowany przez producenta w zegarku tej klasy. Obsługa odbywa się przede wszystkim dotykowo, choć na prawej krawędzi znalazły się również dwa fizyczne przyciski znane z serii Venu. Górny odpowiada między innymi za uruchamianie aktywności i dostęp do aplikacji, a dolny służy do cofania. Funkcjonalność przycisków zwiększa również możliwość konfigurowania skrótów, które uruchomią dane funkcje. Oczywiście kombinacji nie ma tak dużo jak w przypadku pięciu przycisków w serii Fenix, ale możliwości i tak są duże.
Pomimo nietypowej konstrukcji Venu X1 nadal pozostaje pełnoprawnym Garminem pod względem zastosowanych czujników. W zegarku znajdziemy moduł GNSS obsługujący wiele systemów satelitarnych, optyczny czujnik tętna Garmin Elevate 5, pulsoksymetr, wysokościomierz barometryczny, kompas, żyroskop, akcelerometr, termometr oraz czujnik oświetlenia otoczenia. Zegarek oferuje też łączność z zewnętrznymi czujnikami przez ANT+ i Bluetooth.
Do tego dochodzi 32 GB pamięci, wbudowany głośnik i mikrofon, dzięki którym po połączeniu ze smartfonem można prowadzić rozmowy z poziomu zegarka, a także bardzo praktyczna latarka LED. Venu X1 ma również fabrycznie zainstalowane mapy oraz wodoszczelność na poziomie 5 ATM. Nie jest więc wyłącznie smukłym smartwatchem z dużym ekranem. Garmin zmieścił w tej konstrukcji sporą część technologii znanej ze swoich bardziej rozbudowanych modeli.


I właśnie to połączenie jest w Venu X1 najciekawsze. Wygląda inaczej niż większość Garminów, jest od nich wyraźnie smuklejszy i mocniej stawia na duży ekran, ale pod obudową nadal kryje zestaw funkcji charakterystyczny dla zegarka sportowego.
Wrażenia z użytkowania Garmin Venu X1
Garmin Venu X1, podobnie jak cała seria Venu, jest próbą stworzenia przez Garmina bardziej klasycznego smartwatcha, ale po kilku chwilach spędzonych z zegarkiem szybko okazuje się, że producent nie zamierzał kopiować Apple Watcha czy urządzeń z Wear OS. To nadal Garmin, tylko zamknięty w znacznie bardziej nowoczesnej i nastawionej na obsługę dotykową formie.
Duży ekran ma tutaj spore znaczenie. Poszczególne elementy interfejsu mają więcej przestrzeni, tekst jest czytelny, a wykresy, mapy i dane treningowe nie wyglądają na ściśnięte na niewielkim wyświetlaczu. Szczególnie dobrze wypadają mapy, które dzięki prostokątnemu ekranowi są po prostu wygodniejsze do przeglądania.


Do tego dochodzi bardzo niska masa i niewielka grubość zegarka. Venu X1 nie sprawia wrażenia typowego dużego Garmina i łatwo zapomnieć o nim na nadgarstku. Ma to znaczenie również podczas snu, jeśli chcemy korzystać z całodobowego monitorowania organizmu.
Oprogramowanie
System Venu X1 jest typowym Garminem, ale podanym w nieco bardziej przystępnej formie. Z poziomu tarczy możemy szybko przejść do powiadomień, podglądów najważniejszych informacji, aplikacji oraz aktywności. Garmin opiera cały interfejs na krótkich ekranach z konkretnymi danymi. Zamiast otwierać osobną aplikację za każdym razem, możemy przewijać informacje o tętnie, śnie, pogodzie, regeneracji czy gotowości treningowej.

To właśnie te podglądy są jednym z najważniejszych elementów całego systemu Garmina. Zegarek przez cały dzień zbiera ogromną ilość informacji, ale nie wymaga ciągłego zagłębiania się w kolejne menu. Jeśli chcemy wiedzieć, jak spaliśmy, jaki jest poziom regeneracji albo jak organizm poradził sobie z ostatnim treningiem, odpowiedź zazwyczaj znajduje się kilka ruchów palcem od głównego ekranu.
Garmin Venu X1 mocniej niż wiele sportowych Garminów polega na ekranie dotykowym. Fizyczne przyciski są tylko dwa, dlatego większość nawigacji odbywa się poprzez przesuwanie i dotykanie ekranu. Dla osoby przesiadającej się ze smartwatcha taki sposób obsługi będzie naturalny. Wieloletni użytkownicy zegarków Garmina z pięcioma przyciskami mogą natomiast potrzebować chwili na zmianę przyzwyczajeń.
Sam system nie próbuje jednak być drugim systemem ze smartfona. Sklep Connect IQ istnieje i pozwala instalować dodatkowe aplikacje, tarcze oraz pola danych, ale możliwości rozbudowy nie są tak duże jak w Apple Watchu czy urządzeniach z Wear OS. Garmin znacznie większy nacisk kładzie na własny ekosystem związany ze sportem i zdrowiem.
I tutaj Venu X1 pokazuje swoją największą zaletę. Ilość zbieranych informacji potrafi być ogromna, ale zegarek potrafi zamienić je w coś bardziej zrozumiałego. Sen, Body Battery, gotowość treningowa, stan wytrenowania, obciążenie czy regeneracja zaczynają tworzyć jeden spójny obraz. Osoby zainteresowane sportem mogą zagłębiać się w kolejne statystyki, natomiast pozostali użytkownicy mogą ograniczyć się do kilku najważniejszych wskaźników.
Nie oznacza to jednak, że funkcje typowego smartwatcha zostały pominięte. Są powiadomienia, płatności Garmin Pay, muzyka, mapy, rozmowy telefoniczne po połączeniu ze smartfonem oraz możliwość korzystania z jego asystenta głosowego. Garmin Connect pozostaje natomiast centrum całego ekosystemu i to właśnie tam znajdziemy znacznie dokładniejszą historię aktywności, zdrowia oraz treningów.
Garmin Venu X1 nie jest więc smartwatchem, który próbuje zastąpić telefon. Jego system nadal powstał przede wszystkim po to, żeby obserwować organizm, prowadzić treningi i prezentować zebrane dane. Duży ekran sprawia jedynie, że korzystanie z tych możliwości jest przyjemniejsze niż w wielu wcześniejszych Garminach.
Bateria
Bateria jest jednym z miejsc, w których nietypowa konstrukcja Venu X1 wymaga kompromisu. Garmin deklaruje do 8 dni działania w trybie smartwatcha, ale wynik ten mocno zależy od sposobu korzystania z zegarka. Największy wpływ ma oczywiście duży ekran AMOLED. Po uruchomieniu trybu stale włączonego wyświetlacza deklarowany czas spada do około 2 dni.
Do tego dochodzą treningi z GPS, jasność ekranu, pomiar saturacji, powiadomienia czy słuchanie muzyki. Im częściej korzystamy z pełnych możliwości Garmin Venu X1, tym częściej trzeba będzie sięgać po ładowarkę. Sam Garmin pozwala jednak dość dokładnie kontrolować zużycie energii, między innymi poprzez ograniczenie jasności, wyłączenie stale aktywnego ekranu oraz zarządzanie poszczególnymi funkcjami w trybie oszczędzania baterii.


Na tle Apple Watcha nadal jest dobrze. Na tle innych Garminów już niekoniecznie. Garmin Venu X1 wyraźnie stawia ekran, smukłą konstrukcję i komfort noszenia ponad wielodniową pracę charakterystyczną dla bardziej sportowych modeli producenta. I to jest kompromis, który trzeba zaakceptować jeszcze przed zakupem.
Jak Garmin Venu X1 spisuje się w sporcie?
Pomimo wyglądu zdecydowanie bliższego klasycznym smartwatchom, Garmin Venu X1 nie zapomina o sportowych korzeniach producenta. Liczba dostępnych aktywności jest ogromna i obejmuje nie tylko bieganie, jazdę na rowerze czy pływanie, ale również trening siłowy, sporty zimowe, wędrówki, golfa oraz wiele mniej popularnych dyscyplin. Ważniejsze jest jednak to, że rejestrowanie aktywności nie zostało potraktowane jako dodatek do funkcji smart.
Podczas treningu bardzo szybko można docenić duży ekran. Pola danych są czytelne, mieszczą sporo informacji, a sprawdzenie tempa, tętna czy dystansu nie wymaga dłuższego wpatrywania się w zegarek. Jeszcze większą różnicę widać podczas korzystania z map. Prostokątny wyświetlacz daje dużo przestrzeni i sprawia, że śledzenie trasy jest wygodne, szczególnie podczas biegania, jazdy na rowerze czy pieszych wycieczek.
Sama konstrukcja również dobrze spisuje się w sporcie. Niska masa sprawia, że zegarek nie ciąży na nadgarstku np. podczas biegania i nie przeszkadza przy bardziej dynamicznych ćwiczeniach. W połączeniu z nylonowym paskiem Venu X1 jest jednym z tych zegarków, o których stosunkowo łatwo zapomnieć podczas treningu. Ma to również znaczenie dla pomiaru tętna, ponieważ lekka koperta może stabilnie przylegać do nadgarstka.


Jak wcześniej wspominałem za pomiar tętna odpowiada czujnik Garmin Elevate 5, który znajdziemy również w topowych, sportowych modelach producenta. Do spokojnych treningów oraz codziennego monitorowania organizmu spokojnie wystarcza pomiar z nadgarstka. Jeśli jednak zależy nam na możliwie dokładnych danych podczas interwałów czy innych aktywności, w których tętno szybko się zmienia, nadal możemy podłączyć zewnętrzny pas piersiowy przez ANT+ lub Bluetooth.
Po zakończeniu aktywności zaczyna działać to, co Garmin robi szczególnie dobrze. Zegarek nie ogranicza się do pokazania czasu, dystansu i spalonych kalorii. Dane z kolejnych treningów są wykorzystywane do oceny obciążenia, regeneracji, gotowości treningowej czy stanu wytrenowania. Dzięki temu Venu X1 może być zarówno zegarkiem dla osoby, która chce po prostu rejestrować kilka treningów tygodniowo, jak i urządzeniem pozwalającym znacznie dokładniej obserwować swoją formę.
Pewnym kompromisem pozostaje obsługa. Dwa fizyczne przyciski wystarczają podczas większości aktywności, ale osoby przyzwyczajone do pięciu przycisków w bardziej sportowych Garminach mogą tę różnicę odczuć. Podczas spokojnego biegu czy jazdy na rowerze ekran dotykowy nie stanowi większego problemu, jednak przy intensywnym treningu możliwość wykonania wszystkich czynności za pomocą przycisków bywa po prostu wygodniejsza.
Garmin Venu X1 nie sprawia więc wrażenia smartwatcha, do którego funkcje sportowe dodano tylko po to, aby dobrze wyglądały w specyfikacji. Pod względem analizy treningów nadal jest to pełnoprawny Garmin. Największe kompromisy dotyczą sposobu obsługi oraz braku wielopasmowego GPS, ale dla większości osób trenujących rekreacyjnie nie powinny one przekreślać możliwości tego modelu.
Dla kogo Garmin Venu X1 będzie idealny?
Garmin Venu X1 pokazuje, że producent nie musi trzymać się wyłącznie schematu klasycznego zegarka sportowego. To model wyraźnie inny od wielu urządzeń w jego ofercie, ale właśnie dzięki temu ma własny charakter i trafia w potrzeby użytkowników, którzy do tej pory mogli nie być przekonani do bardziej masywnych konstrukcji Garmina.

Nie jest to zegarek bez kompromisów i nie każdy użytkownik Garmina będzie chciał zamienić klasyczne przyciski, bardzo długi czas pracy czy bardziej terenową konstrukcję na smuklejszą formę i duży ekran. Garmin Venu X1 nie próbuje jednak zastępować wszystkich pozostałych modeli.
To raczej kolejna droga rozwoju całej serii i próba pokazania, że sportowy zegarek może być jednocześnie urządzeniem bardziej uniwersalnym na co dzień. Jeśli właśnie takiego połączenia szukamy, Garmin Venu X1 ma sporo sensu. Jeśli natomiast oczekujemy przede wszystkim maksymalnej wytrzymałości, bardzo długiej pracy na baterii i klasycznego charakteru Garmina, w ofercie producenta nadal znajdziemy lepiej dopasowane modele.
Czy więc Garmin Venu X1 jest inny niż wszystkie? Zdecydowanie. W tym przypadku nie musi to jednak oznaczać niczego złego.
Plusy
- Bardzo duży i czytelny ekran AMOLED
- Smukła i lekka konstrukcja, która dobrze sprawdza się podczas całodziennego noszenia
Minusy
- Mniejsza odporność i bardziej delikatny charakter niż w seriach Fenix czy Enduro
- Tylko dwa fizyczne przyciski mogą nie odpowiadać użytkownikom przyzwyczajonym do klasycznej obsługi Garminów
