Garmin blokuje zewnętrzne aplikacje siłowe

Dlaczego Garmin blokuje zewnętrzne aplikacje siłowe?

Dodano:

Czas czytania:

3–4 minut

Garmin wprowadza nowe funkcje do swojego ekosystemu. Zmiany te budzą jednak sporo kontrowersji wśród programistów i użytkowników. Popularne aplikacje do śledzenia treningu siłowego natrafiają na dziwne bariery technologiczne. Twórcy niezależnego oprogramowania twierdzą jasno, że amerykański producent celowo ogranicza dostęp do swojego systemu wymiany danych.

Decyzja ta uderza bezpośrednio w osoby chcące wygodnie korzystać z zewnętrznych narzędzi. Świetnym przykładem jest platforma Hevy. Jej twórcy próbowali niedawno zintegrować się z ekosystemem Garmin Connect. Proces ten zakończył się niepowodzeniem ze względu na brak odpowiednich uprawnień do zapisu danych. Aplikacja nie mogła przesyłać informacji o seriach oraz podniesionych ciężarach.

Wielu miłośników sportu zastanawia się nad powodem takich działań. Analiza techniczna wskazuje na przemyślaną strategię firmy. Producent buduje własne rozwiązania i zamyka dostęp dla konkurencji.

9 SELECT YOUR PREFERENCES
Garmin blokuje zewnętrzne aplikacje siłowe

Brak odpowiedniego API dla treningu siłowego

Programiści od lat narzekają na ograniczenia platformy dla deweloperów. Oficjalny program Garmin Connect oferuje szybki dostęp do danych o zdrowiu czy aktywności fizycznej. Niestety system ten działa w dużej mierze jednokierunkowo. Zewnętrzne aplikacje mogą pobierać informacje, ale nie mają możliwości bezproblemowego zapisywania szczegółowych danych treningowych do chmury.

Pliki w formacie FIT używane przez sportowe zegarki posiadają specjalne struktury zapisu. Pozwalają one na dokładne notowanie ilości serii oraz powtórzeń. Własna aplikacja Garmina korzysta z tych rozwiązań każdego dnia. Zewnętrzni twórcy oprogramowania zostali jednak pozbawieni funkcji zapisywania tych wartości w kodzie. Oznacza to całkowity brak możliwości łatwego przesłania pełnego treningu siłowego na konto użytkownika. Utrudnia to budowanie własnych baz wyników za pomocą konkurencyjnych programów.

Ochrona rosnącego rynku aplikacji fitness

Branża technologiczna związana ze zdrowiem rozwija się w błyskawicznym tempie. Trening siłowy zyskuje ogromną popularność wśród osób dbających o swoją formę. Rośnie też liczba zawodników startujących w zawodach łączących bieganie z podnoszeniem ciężarów. Tacy użytkownicy poszukują wygodnych narzędzi do notowania swoich postępów. Wbudowane opcje w zegarkach często nie spełniają ich rosnących wymagań. Liczenie powtórzeń bywa niedokładne a ręczne wprowadzanie poprawek psuje rytm ćwiczeń.

Niezależne firmy dostrzegają w tym ogromną szansę biznesową. Tworzą dedykowane rozwiązania ułatwiające życie sportowcom. Amerykański gigant również widzi wartość tego rynku. Utrudnianie pełnej integracji zmusza klientów do korzystania z natywnych opcji. Zamiast otwierać swój potężny ekosystem producent woli promować swoje rozwiązania. Świadczą o tym kolejne aktualizacje oprogramowania.

Nowy plan subskrypcyjny i płatne opcje

Niedawno uruchomiono nową usługę o nazwie Connect Plus. Płatna subskrypcja oferuje podgląd parametrów treningowych na żywo prosto na ekranie telefonu. Rozwiązanie to jest niezwykle wygodne w warunkach klubowych. Zawodnik nie musi bez przerwy spoglądać na mały wyświetlacz na nadgarstku.

W oprogramowaniu pojawiają się także nowe plany treningowe dla miłośników ciężarów. Zegarek potrafi dopasować objętość ćwiczeń do aktualnego zmęczenia organizmu. Garmin tworzy więc kompletny produkt wspierający rozwój fizyczny. Wprowadzenie płatnego dostępu do zaawansowanych funkcji to wyraźny sygnał na przyszłość. Firma zamierza zarabiać na dodatkowych usługach cyfrowych i nie zamierza oddawać pola niezależnym deweloperom. Integracja z darmowymi zamiennikami mogłaby zaszkodzić nowym planom finansowym.

Co warto wiedziec przed pojsciem na silownie
Garmin blokuje zewnętrzne aplikacje siłowe

Czy istnieje alternatywne rozwiązanie?

Niektórzy programiści szukają sprytnych sposobów na ominięcie oficjalnych blokad. Aplikacja Rack Strength komunikuje się z urządzeniem bezpośrednio przez standard Bluetooth. Dane omijają chmurę Garmina i przesyłane są w trybie lokalnym. Takie bezprzewodowe podejście pozwala na wymianę informacji o powtórzeniach w czasie rzeczywistym. Pytanie brzmi jak długo producent zegarków pozwoli na istnienie takiej luki w swoim zamkniętym systemie.

Co czeka użytkowników zegarków w przyszłości?

Wszystko wskazuje na to, że firma będzie agresywnie rozwijać własne moduły siłowe. Prawdopodobnie zobaczymy wkrótce nowe metody ułatwiające notowanie wyników na siłowni. Sterowanie głosem przy pomocy wbudowanego mikrofonu wydaje się bardzo rozsądnym kierunkiem rozwoju. Pozwoliłoby to na błyskawiczne podanie wykonanej liczby powtórzeń bez dotykania przycisków.

Dla twórców niezależnych narzędzi sportowych horyzont nie wygląda obiecująco. Zniesienie nałożonych ograniczeń jest wyjątkowo mało prawdopodobne. Użytkownicy sprzętu będą musieli zadowolić się udoskonalanymi funkcjami oficjalnymi lub szukać mniej wygodnych obejść. Wybór narzędzia do monitorowania postępów siłowych wymaga dzisiaj zgody na kompromisy. Zdecydowanie warto obserwować kolejne ruchy technologicznego lidera, ponieważ ukształtują one rynek aplikacji sportowych na najbliższe lata.

Źródło: the5krunner