Amazfit Bip Max

Recenzja Amazfit Bip Max – Czy tani zegarek może mieć wszystko?

Dodano:

Czas czytania:

6–10 minut

Amazfit od lat pokazuje, że niedrogi zegarek może oferować znacznie więcej, niż sugeruje jego cena, i szczerze mówiąc, bardzo lubię tę strategię. Amazfit Bip Max jest kolejnym dowodem na to, że ona działa. Zegarek kosztuje około 400 zł, a na papierze wygląda jak model z wyższej półki: ekran AMOLED o przekątnej 2,07 cala i jasności do 3000 nitów, bateria 550 mAh oraz 4 GB pamięci na mapy i muzykę.

Za taką specyfikacją zwykle idą kompromisy, więc w tej recenzji sprawdzam, gdzie dokładnie się kryją. Czy Amazfit Bip Max to rozsądny zegarek do codziennego użytku i podstawowego sportu, czy tylko ładnie opisany budżetowiec?

Od razu zaznaczę, jak do tego podchodzę. Nie oceniam Bip Max jak sportowego flagowca, bo takim nie jest i nie próbuje być. Oceniam go jako zegarek za nieco ponad 400 zł, który ma być czytelny, wygodny i wytrzymały na baterii. Moim zdaniem właśnie według takiej miary trzeba go rozliczać.

Duży, ale wygodny

Amazfit Bip Max ma nowoczesny, minimalistyczny wygląd i prostokątną kopertę. Całość nie sprawia wrażenia taniego gadżetu, a jakość wykonania oceniam jako całkiem dobrą jak na ten przedział cenowy. Ramka jest aluminiowa, ale sama koperta powstała z tworzywa sztucznego, co widać i czuć w dłoni.

Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max

Nie ukrywam, że plastik to pierwszy kompromis, który rzuca się w oczy. Nie psuje mi to odbioru zegarka, ale też nie powiedziałbym, że Bip Max wygląda drogo. Podoba mi się natomiast, że Amazfit nie próbował na siłę udawać premium. Prostokątna koperta dobrze pasuje do tak dużego ekranu i sprawia, że całość jest spójna.

Trzeba też uczciwie powiedzieć, że to spora konstrukcja. Grubość 13,24 mm i rozmiar koperty mogą nie każdemu odpowiadać. Natomiast z paskiem zegarek waży tylko około 53 g, więc na nadgarstku jest wygodny zarówno w ciągu dnia, jak i podczas snu. To dla mnie ważne, bo zegarek, który uwiera w nocy, przestaje być użyteczny w monitorowaniu snu. Pasek ma 22 mm, jest szybko wymienialny i co najważniejsze wykonany z dobrych materiałów.

Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max

Ekran: 3000 nitów robi różnicę

Największą zaletą Amazfit Bip Max jest wyświetlacz. Panel AMOLED ma 2,07 cala, żywe kolory i głęboką czerń, a przy jasności do 3000 nitów pozostaje czytelny nawet w mocnym słońcu. To wynik, który w tej cenie jest rzadkością.

Dla mnie to najważniejszy argument za zakupem. Na ekran patrzy się setki razy dziennie, więc jego jakość odczuwa się przy każdym zerknięciu na nadgarstek, a nie tylko podczas treningu. Duża przekątna ułatwia odczyt powiadomień i danych treningowych, a głęboka czerń AMOLED sprawia, że tarcze wyglądają po prostu dobrze. Jeśli ktoś szuka zegarka, który ma przede wszystkim ładnie i czytelnie wyświetlać informacje, ten ekran w pełni to załatwia.

Bateria? Od 10 do 15 dni

Producent deklaruje do 20 dni pracy w typowym użyciu i do 10 dni przy intensywnych treningach. W praktyce mogę liczyć na około 10 do 15 dni, a czasem nawet dłużej, w zależności od tego, jak mocno korzystam z GPS, powiadomień i ekranu.

Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max

To bardzo dobry wynik, bo zegarka nie trzeba ładować codziennie ani nawet co kilka dni. Uważam, że to jedna z najważniejszych cech smartwatcha w ogóle. Zegarek, który często pada, szybko przestaje się nosić, a przez to nie zbiera danych o śnie i aktywności. Tu ten problem praktycznie nie istnieje. Wynik od 10 do 15 dni jest wprawdzie niższy od deklaracji producenta, ale to normalne i wciąż bardzo przyzwoite.

Zdrowie i codzienna aktywność z Amazfit Bip Max

Amazfit Bip Max mierzy tętno, saturację krwi i poziom stresu oraz monitoruje sen wraz z jego fazami. Zegarek śledzi też codzienną aktywność, kroki i regenerację. Tętno jest mierzone przez całą dobę dzięki czujnikowi BioTracker 6.0.

Dla większości użytkowników to właśnie ta część zegarka jest najważniejsza. Sport zajmuje kilka godzin w tygodniu, a sen, kroki i codzienny ruch dotyczą całej doby. Doceniam rozbudowane podsumowania aktywności i regeneracji, które w aplikacji Zepp pomagają kontrolować codzienne nawyki. Nie traktuję tych danych jak diagnozy, tylko jak wskazówkę, w którą stronę zmierza moja forma i czy dobrze się regeneruję. Do tego w zupełności wystarczają.

Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max

Zegarek pokazuje też szacunkową wartość VO2 max. Jeśli chcesz wiedzieć, jak interpretować ten wskaźnik, opisałem to w tekście Co to jest VO2 max i jak go interpretować.

Sport: GPS, mapy offline i granice dokładności

W Amazfit Bip Max znajdziemy ponad 150 trybów sportowych, w tym bieganie, jazdę na rowerze, ćwiczenia siłowe i pływanie. Dużym plusem jest wbudowany GPS, dzięki któremu trasy rejestruję bez telefonu. Zegarek obsługuje też mapy offline oraz wskazówki nawigacyjne, a plany treningowe może dostarczać Zepp Coach. Dane można przesyłać m.in. do Strava i TrainingPeaks.

Mapy offline i nawigacja to funkcje, które jeszcze niedawno kojarzyły się z droższymi zegarkami, więc cieszy mnie, że trafiły do modelu w takim przedziale cenowym. Podoba mi się też obecność Zepp Coach. Największą barierą przy zaczynaniu biegania jest zwykle brak planu, a gotowy plan treningowy w zegarku to dla początkującego realna pomoc.

Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max

Tu pojawiają się moje największe zastrzeżenia. Podczas intensywnych treningów odczyty tętna mogą odbiegać od rzeczywistych wartości, a GPS nie zawsze rejestruje trasę z odpowiednią precyzją. Dlatego nie traktowałbym Amazfit Bip Max jako profesjonalnego narzędzia treningowego, szczególnie jeśli zależy Ci na dokładnej analizie biegu. Do spokojnych treningów i śledzenia ogólnej formy wystarczy, ale zaawansowani sportowcy powinni szukać dokładniejszych rozwiązań lub korzystać z zewnętrznego pasa piersiowego.

Nie uważam tego za wadę dyskwalifikującą. To raczej uczciwa granica tej półki cenowej, o której trzeba wiedzieć przed zakupem. Dla osoby, która biega rekreacyjnie i chce wiedzieć, ile mniej więcej przebiegła, wystarczy. Dla kogoś, kto układa plan pod zawody i analizuje tempo co kilometr, będzie za mało.

Oprogramowanie, aplikacja Zepp i łączność

Zegarek działa na Zepp OS, a za konfigurację i statystyki odpowiada wcześniej wspomniana już aplikacja Zepp. W niej analizuję sen, przeglądam historię aktywności i dostosowuję ustawienia zegarka. Poza tym Amazfit Bip Max odbiera powiadomienia, obsługuje połączenia telefoniczne przez Bluetooth, steruje muzyką i oferuje alarm, stoper, minutnik oraz prognozę pogody.

Aplikacja jest dla mnie wygodna i czytelna, a statystyki są podane tak, że łatwo je zrozumieć bez wertowania instrukcji.

Amazfit Bip Max apka 2
Amazfit Bip Max – Aplikacja
Amazfit Bip Max apka
Amazfit Bip Max – Aplikacja

Brakuje mi też płatności NFC. Rozumiem, że przy tej cenie trzeba było coś wyciąć, ale przez to Amazfit Bip Max nie zastąpi telefonu we wszystkich sytuacjach. Jeśli płacisz zegarkiem na co dzień ten model Cię nie zadowoli.

Czy 429 zł to dobra cena za Amazfit Bip Max?

Moim zdaniem cena jest największym argumentem za Amazfit Bip Max. Za 429 zł dostajemy duży i bardzo jasny ekran, baterię na ponad tydzień, wbudowany GPS, mapy offline i kompletny zestaw funkcji zdrowotnych. To bardzo dużo jak na tę kwotę.

Nie dostajemy natomiast NFC, ani dokładności pomiarów, jaką oferują droższe modele, ale też za nie nie płacimy. Gdybym miał dołożyć kilka stówek, zadałbym sobie jedno pytanie: czy naprawdę potrzebuję dokładniejszego GPS i tętna? Jeśli tak, szukałbym wyżej. Jeśli nie, Amazfit Bip Max w pełni wystarcza i nie ma sensu przepłacać.

Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max
Amazfit Bip Max

Dla kogo Amazfit Bip Max będzie dobrym wyborem?

Najlepiej sprawdzi się u osób, które chcą monitorować sen, kroki, codzienny ruch i podstawowe parametry zdrowotne, a jednocześnie wygodnie korzystać z powiadomień i innych funkcji smartwatcha. To dobry wybór na pierwszy zegarek sportowy i dla kogoś, kto nie chce ładować urządzenia co kilka dni.

Polecam go też osobom, które cenią duży, czytelny ekran i nie lubią kompromisów w tej kwestii, bo to najmocniejsza strona tego zegarka. Początkującym dobrze posłuży razem z Zepp Coach, a osobom, które chcą po prostu wiedzieć, jak śpią i ile się ruszają, da wszystko, czego potrzeba.

Nie zdecydowałbym się na niego, gdybym szukał zegarka przede wszystkim do profesjonalnego treningu i oczekiwał bardzo dokładnych pomiarów. Odpuściłbym go również wtedy, gdy zależy mi na płatnościach zegarkiem lub na niewielkiej, lekkiej kopercie.

Czy warto kupić Amazfit Bip Max?

Amazfit Bip Max to udany zegarek w swojej klasie cenowej. Oferuje wiele przydatnych funkcji, a jednocześnie wymaga zaakceptowania kilku kompromisów. Gdybym miał go wybrać dla siebie, kierowałbym się przede wszystkim ceną, jakością ekranu, wygodą użytkowania i czasem pracy na baterii.

Mam jednak prostą ocenę: to jeden z najrozsądniejszych zakupów, jakie można zrobić w tej cenie, o ile nie oczekuje się od niego dokładności profesjonalnego sprzętu sportowego. Jeśli potraktujesz go jako wygodnego towarzysza na co dzień, a nie narzędzie treningowe, bardzo szybko go polubisz.

  • Duży, jasny i czytelny ekran AMOLED
  • Bateria wytrzymująca od 10 do 15 dni, a czasem dłużej
  • Szeroki zestaw funkcji zdrowotnych i podsumowań aktywności
  • Wbudowany GPS, mapy offline
  • Niska cena w stosunku do możliwości

Minusy

  • Plastikowa koperta, duża i dość gruba konstrukcja
  • Niedokładne odczyty tętna i GPS podczas intensywnych treningów
  • Brak NFC

Aktualną cenę i dostępność sprawdzisz w oficjalnym sklepie Amazfit Polska.