Czyżbyśmy mieli doczekać się premiery Garmin Fenix 9 szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał? Podczas gdy wielu entuzjastów technologii sportowej spodziewało się dłuższego cyklu wydawniczego, najnowsze sygnały płynące bezpośrednio z zarządu Garmin sugerują coś zupełnie innego. Analiza ostatnich wypowiedzi dyrektora generalnego rzuca nowe światło na plany giganta z Kansas.
W świecie elektroniki noszonej plotki często mijają się z prawdą, ale kiedy źródłem spekulacji stają się oficjalne raporty finansowe i słowa CEO, warto nadstawić ucha. Wszystko wskazuje na to, że Garmin Fenix 9 może zadebiutować na naszych nadgarstkach jeszcze w drugiej połowie 2026 roku, zmieniając dotychczasowe zasady gry w segmencie premium outdoor.
Co zdradził CEO Garmin?
Podczas omawiania wyników finansowych za czwarty kwartał 2025 roku, Cliff Pemble, dyrektor generalny Garmin, wygłosił oświadczenie, które zelektryzowało analityków. Stwierdził on, że firma spodziewa się „przyspieszenia wzrostu w segmencie outdoor w 2026 roku w porównaniu do 2025”, co ma być napędzane przez „znaczącą liczbę nowych produktów”.
Najważniejsza wskazówka padła jednak chwilę później. Pemble dodał: „Spodziewamy się również silniejszych wyników w drugiej połowie roku ze względu na harmonogram premier produktów”. Dla wprawnego obserwatora rynku jest to jasny sygnał. Segment outdoor to przede wszystkim seria Fenix. Jeśli Garmin planuje mocne uderzenie w drugiej połowie roku, by podbić przychody, kandydat jest tylko jeden – Garmin Fenix 9.
Czy to koniec długich przerw między premierami?
Do tej pory Garmin przyzwyczaił nas do dłuższego oczekiwania na kolejne generacje swoich flagowych zegarków. Jednak ostatnie lata pokazują zmianę strategii na cykl roczny:
- Fenix 8: Premiera w sierpniu 2024.
- Fenix 8 Pro: Premiera we wrześniu 2025.
- Fenix 9: Przewidywana premiera w drugiej połowie 2026 (sierpień/wrzesień).
Taka regularność (co 12 miesięcy) sugeruje, że Garmin chce utrzymać wysokie tempo innowacji i nie oddawać pola konkurencji. Analitycy zauważają, że przychody z segmentu outdoor w 2025 roku były stosunkowo płaskie. Premiera „dziewiątki” byłaby idealnym sposobem na ożywienie sprzedaży i utrzymanie wysokiej marży, z której słynie ta linia produktów.

Czego możemy się spodziewać po Garmin Fenix 9?
Choć Cliff Pemble unikał podawania konkretnych specyfikacji, zasłaniając się tajemnicą handlową, kontekst rozmowy o wynikach finansowych zdradza pewne kierunki rozwoju.
Nowe funkcje subskrypcyjne i Connect Plus
Wiele wskazuje na to, że Garmin Fenix 9 będzie mocno zintegrowany z nowymi usługami. Firma kładzie coraz większy nacisk na monetyzację oprogramowania. Sukces funkcji żywieniowych w ramach subskrypcji Connect Plus pokazuje, że użytkownicy są skłonni płacić za dodatkowe, wartościowe dane, które łączą się z treningiem i regeneracją. Nowy zegarek prawdopodobnie będzie bramą do jeszcze bardziej zaawansowanych analiz dostępnych w modelu abonamentowym.
Łączność satelitarna dla każdego?
Wspomniano również o sukcesie modelu Fenix 8 Pro z technologią inReach. Zarząd zasugerował, że planuje rozszerzyć te możliwości na więcej produktów. Czy Fenix 9 będzie w standardzie oferował komunikację satelitarną i funkcje SOS bez konieczności parowania z telefonem? To bardzo prawdopodobny scenariusz, który uczyniłby z niego ostateczne narzędzie dla podróżników i sportowców ekstremalnych.
Kupować Fenix 8 Pro czy czekać na Garmin Fenix 9?
To pytanie zadaje sobie teraz wielu sportowców planujących inwestycję w sprzęt. Sytuacja jest specyficzna. Z jednej strony mamy świetny, wciąż świeży model Fenix 8 Pro (w tym warianty MicroLED). Z drugiej – bardzo silne przesłanki o nadejściu następcy za niespełna pół roku.
Jeśli Twój obecny zegarek wciąż działa, a Ty nie musisz mieć najnowszego sprzętu „na już”, wstrzymanie się z zakupem do jesieni 2026 może być mądrą decyzją finansową. Nawet jeśli Garmin Fenix 9 nie przyniesie rewolucji, jego premiera z pewnością wpłynie na obniżkę cen obecnej generacji.
Więcej aktualności od TechwFormie.pl
Zdjęcia: Garmin
