Kiedy giełda technologiczna NASDAQ ledwo drgnęła, na wykresach Garmina wydarzyło się coś spektakularnego. Akcje giganta technologicznego poszybowały w górę o blisko 20%, co dla wielu analityków było sporym zaskoczeniem po mieszanych nastrojach z poprzednich miesięcy. Co dokładnie sprawiło, że inwestorzy rzucili się na akcje producenta smartwatchy? Odpowiedź nie leży w górskich szlakach, z których marka słynie, ale na nadgarstkach biegaczy i osób dbających o zdrowie.
Czwarty kwartał 2025 roku okazał się dla Garmina przełomowy, przynosząc rekordowe przychody skonsolidowane oraz historyczne wyniki we wszystkich pięciu segmentach działalności. Jednak to nie równomierny wzrost zadecydował o giełdowym szaleństwie. To, co obserwujemy, to fundamentalna zmiana w strukturze przychodów firmy – segment Fitness wyrósł na absolutnego lidera, detronizując dotychczasowego króla, czyli segment Outdoor. Czy to tylko chwilowa anomalia, czy może nowy kierunek rozwoju całej branży?
W tym artykule przyjrzymy się dokładnie liczbom, które wstrząsnęły rynkiem, przeanalizujemy przyczyny stagnacji w dziale outdoorowym i zastanowimy się, dlaczego współpraca z Truemed może być najważniejszym, choć niedocenianym ruchem strategicznym Garmina w ostatniej dekadzie.
Wyniki, które zawstydziły analityków
Dobre wyniki to jedno, ale giełda reaguje euforią tylko wtedy, gdy rzeczywistość znacznie przerasta oczekiwania. Tak właśnie stało się w przypadku raportu za czwarty kwartał 2025 roku. Analitycy z Wall Street spodziewali się zysku na akcję (EPS) w okolicach 2,39 dolara. Garmin położył na stole wynik 2,79 dolara – przebijając prognozy o blisko 17%.


Przychody również okazały się wyższe od zakładanych. Firma zaraportowała 2,12 miliarda dolarów przychodu w samym tylko czwartym kwartale, podczas gdy konsensus rynkowy wynosił 2,01 miliarda. Jeśli spojrzymy na cały rok 2025, liczby robią jeszcze większe wrażenie: rekordowe 7,25 miliarda dolarów przychodu i dochód operacyjny na poziomie 1,88 miliarda. Te wskaźniki pokazują jasno: Garmin to nie tylko producent gadżetów, to doskonale naoliwiona maszyna finansowa, która potrafi generować gotówkę nawet w trudnym otoczeniu makroekonomicznym. Pozycja gotówkowa firmy na koniec roku wyniosła ponad 4,1 miliarda dolarów, co jest wynikiem niemal dwukrotnie lepszym niż dwa lata wcześniej.
Fitness nowym królem polowania
Przez lata to seria Fenix i segment Outdoor były oczkiem w głowie inwestorów. Jednak Q4 2025 przyniósł zmianę warty. Przychody z segmentu Fitness wzrosły o oszałamiające 42%. To nie jest błąd w druku – to wynik, który rzadko zdarza się dojrzałym spółkom technologicznym.
Co stoi za tym sukcesem? Przede wszystkim doskonałe przyjęcie nowych modeli, takich jak Forerunner 970 oraz Venu 4. Oba urządzenia otrzymały nagrody innowacyjności CES, co przełożyło się na realną sprzedaż. Garmin skutecznie monetyzuje nie tylko sprzęt, ale i usługi – rozwój platformy Connect+ wzbogaconej o analizy żywieniowe oparte na sztucznej inteligencji pokazuje, że firma szuka nowych strumieni przychodów.

Garmin wyniki Q4 2025
Warto zauważyć, że Fitness stał się teraz największym segmentem firmy, generując rocznie 2,36 miliarda dolarów i wyprzedzając Outdoor (2,05 miliarda dolarów). To strukturalna zmiana, która prawdopodobnie będzie dyktować nastroje inwestorów przez najbliższe kwartały. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego akcje poszybowały w górę, odpowiedź brzmi: rynek uwierzył, że Garmin potrafi rosnąć dynamicznie dzięki biegaczom i entuzjastom zdrowego stylu życia.

Czy Garmin staje się firmą medyczną? Rewolucja Truemed
W cieniu wielkich liczb ukryła się informacja, która strategicznie może być ważniejsza niż premiera kolejnego zegarka. Garmin ogłosił współpracę z Truemed, co pozwala klientom w USA na opłacanie kwalifikujących się produktów ze środków zgromadzonych na kontach oszczędnościowych HSA (Health Savings Account) i FSA (Flexible Spending Account).
Dlaczego to tak istotne? Środki na tych kontach są zwolnione z podatku. W praktyce oznacza to, że dla amerykańskiego konsumenta efektywna cena zegarka Garmin spada o 20% do nawet 40%, w zależności od progu podatkowego. To gigantyczna zachęta dla osób wahających się nad zakupem.
Jednak ten ruch ma głębsze dno. Pozycjonuje on Garmina nie jako producenta elektroniki sportowej, ale jako platformę zdrowotną. W połączeniu z partnerstwami badawczymi, takimi jak współpraca z King’s College London przy badaniach nad ciążą, widać wyraźnie, że ambicje firmy sięgają daleko poza mierzenie tempa biegu. Rynek technologii medycznych jest znacznie większy i bardziej stabilny niż rynek sportowych smartwatchy, a Garmin właśnie postawił na nim solidną stopę.
Segment Outdoor: Zadyszka czy chwila oddechu?
Podczas gdy Fitness bije rekordy, segment Outdoor złapał zadyszkę. Przychody w czwartym kwartale były płaskie rok do roku. Choć jest to poprawa w stosunku do 5-procentowego spadku w trzecim kwartale, trudno mówić o sukcesie, zwłaszcza w kontekście premiery Fenixa 8 Pro i jego wariantu z ekranem MicroLED.
Problem leży w cyklach wydawniczych. Poprzedni rok był bardzo mocny pod względem premier, co ustawiło poprzeczkę niezwykle wyskoko. Nowe warianty Fenixa nie wywołały takiego poruszenia, jak oryginalny Fenix 8 w 2024 roku. Zarząd firmy sygnalizował ten problem już wcześniej, ale Q4 potwierdziło obawy: Outdoor potrzebuje nowego katalizatora wzrostu.
Dla inwestorów jest to sygnał ostrzegawczy. Outdoor to wciąż druga największa noga biznesowa Garmina. Jeśli firma chce utrzymać obecną wycenę giełdową w dłuższym terminie, ten segment musi wrócić na ścieżkę wzrostu w 2026 roku. Pytanie brzmi: czy Garmin ma w rękawie asa, który zaskoczy rynek tak, jak zrobił to segment Fitness?
Co nas czeka w 2026 roku?
Prognozy na rok 2026 są solidne, choć nie tak spektakularne jak wyniki ostatniego kwartału. Garmin celuje w przychody na poziomie 7,9 miliarda dolarów (wzrost o około 9%) oraz zysk pro forma EPS w wysokości 9,35 dolara.
Firma ogłosiła również 17-procentowy wzrost dywidendy oraz program skupu akcji o wartości 500 milionów dolarów. To jasny sygnał dla rynku: mamy dużo gotówki i wierzymy w naszą przyszłość. Jednak kluczowe pytanie na nadchodzące miesiące brzmi: czy segment Fitness jest w stanie utrzymać tempo wzrostu powyżej 30%? Czy może czeka nas normalizacja wyników w okolicach 15-20%?
Patrząc na geograficzny rozkład sprzedaży, Ameryki wiodły prym z 21-procentowym wzrostem w Q4, podczas gdy region EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) był gwiazdą całego roku ze wzrostem na poziomie 18%. Globalna dywersyfikacja pomaga Garminowi balansować ryzyka, ale oczy wszystkich zwrócone są teraz na USA i wspomniane wdrożenie płatności HSA/FSA.
Czy warto teraz postawić na Garmina?
Gwałtowny wzrost kursu akcji po ogłoszeniu wyników wydaje się racjonalną korektą wcześniejszego niedowartościowania. Rynek ukaral Garmina zbyt mocno po słabszym trzecim kwartale, a teraz, widząc siłę segmentu Fitness, naprawił swój błąd. Obecna wycena uwzględnia już sukces Forerunnera i Venu.
Dla entuzjastów technologii i inwestorów najważniejszy wniosek jest jeden: Garmin skutecznie transformuje się z firmy kojarzonej głównie z GPS-ami outdoorowymi w giganta technologii zdrowotnej. To właśnie ta zmiana tożsamości, wspierana przez silne fundamenty finansowe, może być kluczem do dalszych wzrostów. Czy rok 2026 przyniesie kolejne rekordy? Wiele zależy od tego, czy firma znajdzie sposób na ponowne rozpalenie ognia w segmencie Outdoor.
Więcej aktualności od TechwFormie.pl
Źródło: Garmin
